Informacje

avatar
slonski
, który bryka w okolicach miasta wyspa z dużej polski
38979.28 km wszystkie kilometry
10134.16 km (26.00%) w terenie
58d 08h 04m czas na rowerze
28.06 km/h avg

Kategorie

Fuerza.22   Interkol.133   Jas-Kółka.11   KKS Pruślin.164   Solo.192   SpinRoller.269   test.3   Wielowieś Lap.11  

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

Moje rowery

Szukaj

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy slonski.bikestats.pl stat4u

Archiwum

Trening z OTR

Niedziela, 16 lutego 2014 | dodano:16.02.2014 | linkuj |
Uczestnicy
komentarze(0)
Kategoria Interkol
  d a n e  w y j a z d u Jazda na rowerze
98.15 km
0.00 km teren
03:04 h
32.01 km/h
65.30 Vmax
9.0 °C
165 HRmax 91%
134 HRavg 74%
245 m. w górę
2417 kcal

Bardzo przyjemny dziś trening choć pogoda tego nie zapowiadała. Wyjechałem jak jeszcze było trochę mokro na jezdni jednak po 1h jazdy było już całkiem sucho. Na Rynku kilka osób i szybko obraliśmy plany na Milicz-Krotoszyn. Lekko licząc wychodzi ok. 100km. Polecieliśmy najpierw spokojnie na Odolanów gdzie pożegnał nas Zibi na swoim góralu.
Ku mojemu zdziwieniu obraliśmy trasę przez Domasławice-Goszcz. Tą trasą wychodzi około 120km i pomimo chęci zupełnie mi ten plan nie pasował z powodu małej rodzinnej imprezki. Akurat Michał też planował krócej i zdecydowaliśmy się na trasę jak tydzień temu przez Bukowinę Sycowską, Ose, itd.
Do Domasławic jedziemy pod wiatr acz zupełnie spokojnie na zmianach w okolicy 30kph. Potem skręt w lewo z Michałem, Przemkiem i Rafałem, mały bufet i spokojnie pod górkę. Ponieważ Michu na całe szczęście nie narzucał szalonego tempa tuż przed szczytem postanowiłem podgrzać trochę nogę a przy okazji być pierwszym na linii. No niestety, kiedy już myślałem że dam radę lecz obok mnie śmignął M. Kolejna górka pod Ose i idziemy ostrym tempem, tutaj mnie grzeje ale daję radę. Potem szaleńczy zjazd do Międzyborza i dalej Chojnika. Przemo dziś był niedysponowany więc zmienialiśmy się z Rafałem i Michałem. 
Od Sośni to już tylko popisowa jazda Michała. Ja jadąc za nim miałem ciężko utrzymać tempo ale do Odolanowa udało się wytrzymać. Jednak o finiszu na tablicę nie byłem w stanie nawet pomyśleć nie mówiąc o próbie. Wiadomo kto zebrał tablicę.
Z Odolanowa zupełnie spokojnie.
Było i spokojnie i trochę pod górkę i trochę tempówek i dało się trochę pogadać. Czysta przyjemność. Kolejny rewelacyjny trening, aż boję się pomyśleć jak będzie w sezonie.

Cad: 89/134



komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!